Dzisiaj kończyłam 2 klasę gimnazjum. Ten czas minął mi naprawdę w mgnieniu oka i w sumie ciężko jest uwierzyć, że za rok o tej porze będę szykować się do liceum. Dzisiaj strój oczywiście galowy. Obowiązkowo biała bluzka i czarna spódnica. Zdecydowałam się na baskinkę, która ładnie tuszuje brzuszek ( którego nie udało mi się zrzucić do wakacji. No cóż. Spróbuję za rok ;p ). Żeby przełamać trochę te stonowane kolory i jednocześnie nie przyprawić mojego wychowawcy o ból głowy postawiłam na delikatną, dziewczęcą, granatową narzutkę w białe kwiaty. Do tego brązowe koturny, żeby nie było tak jednolicie. Biżuteria - delikatna i elegancka. Kupowana u miejscowego jubilera, więc raczej nie jest dostępna w innych miastach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz