Dzisiaj zapraszam na kontynuację
wczorajszego posta. Dzisiaj przedstawię Wam błyszczyki które posiadam. Również nie jest ich dużo, ale mi taka liczba odpowiada i dopóki któregoś nie zużyję, kolejnych zakupów nie mam w planie.
Zacznę może od Lip Plumperów firmy Lovely. Niestety nie jestem w stanie podać ich numerów czy nazw, ponieważ wszystko już się starło.
Lovely Lip Plumper ( Intensywny róż z drobinami - pierwszy od góry )
Bardzo lubię ten błyszczyk. Kolor jest idealny na wakacje. Intensywny, zwracający uwagę, a zarazem elegancki. Zatopiono w nim sporo złotych drobin, ale nie wyglądają kiczowato ani nie rzucają się w oczy.
Opakowanie - Małe i zgrabne. Wykonane z całkiem dobrej jakości plastiku imitującego szkło. Do nakrętki przywiązany jest sznureczek z gwiazdką. Całość prezentuje się estetycznie, chociaż trochę tandetnie.
Cena - 10 zł
Pojemność - 4 ml
Dostępność - Drogerie Rossmann
Zapach - Producent usiłował osiągnąć słodki i przyjemny zapach. Niestety zawiódł na całej linii. Jest chemiczny i duszący. Na szczęście nie jest wyczuwalny podczas aplikacji.
Według mnie - Przeciętniak. Jakość tyłka nie urywa, ale za kolor dałabym się pokroić :P. Na ustach trzyma się góra pół godziny, klei się i podczas mówienia zostawia nieestetyczne " nitki " .
Nie wrócę do niego. Będę szukała odpowiednika w innych firmach.
Lovely Lip Plumper ( jasny fiolet z drobinami - środkowy )
Kolor jest totalną pomyłką. Wszystko inne mieści się w standardach błyszczyka za 10 zł. Niestety niemożliwym jest użycie go bez efektu topielicy. Nie mam pojęcia jak go zużyję.
Opakowanie - Takie jak wyżej :).
Cena - 10 zł
Pojemność - 4 zł
Dostępność - Drogerie Rossmann
Zapach - Tak samo duszący jak w przypadku różowego.
Według mnie - Nie polecam go nikomu. Nie mogłam tego uchwycić na zdjęciu, ale po użyciu go wyglądam jakbym całe życie spędziła pod wodą. Jakościowo trochę lepszy od różu. Nie klei się tak bardzo.
Będę trzymać się z daleka od wszystkich błyszczyków w takim kolorze. Pomyłka życia. Nigdy więcej.
Lovely Lip Plumpler ( Róż z domieszką beżu - trzeci od góry )
Mój ulubieniec. Błyszczykowy odpowiednik pomadki Pink Sunset opisywanej
post wcześniej. To już moje 3 opakowanie, a zostało mi go niewiele, więc wkrótce będę musiała chyba kupić go ponownie.
Opakowanie - Dokładnie takie samo jak reszty błyszczyków z tej serii. Na wskutek intensywnego użytkowania wszystkie napisy już się starły, ale szczególnie mi to nie przeszkadza. Tylko w nim włosie w pędzelku nie uległo odkształceniu i jest takie samo jak pierwszego dnia po zakupie.
Cena - 10 zł
Pojemność - 4 ml
Dostępność - Drogerie Rossmann
Zapach - Już odrobinę inny, ale nadal chemiczny :(.
Według mnie - Bardzo dobry, chociaż do ideału mu jeszcze sporo brakuje. Trzyma się w granicach 40 minut, co naprawdę jest dobrym wynikiem jak na błyszczyk. Klei się i podczas mówienia skleja usta, co jest sporym minusem. Cała reszta jak najbardziej na plus.
Będę wracać i wracać. Jak na razie mój faworyt wśród błyszczyków.
Lovely, Maxi Lips, nr. 11
Bardzo dobry błyszczyk w bardzo dobrej cenie. Kolor piękny, nie rzucający się zbyt w oczy, dlatego często zabierałam go do szkoły.
Opakowanie - Nie wiem dlaczego, ale gdy na niego patrzę od razu kojarzy mi się z Rimmel Apocalips. Jest wykonane z plastiku imitującego szkło. Na szczycie zakrętki przyklejony jest coś co ma przypominać kryształ? Nie mam pojęcia dlaczego to zostało tu umieszczone. W mojej opinii wygląda dość tandetnie.
Cena - 7 zł
Pojemność - 5,5 ml
Dostępność - Drogerie Rossmann
Zapach - Bardzo przyjemny, słodki. Przypomina mi lukier na pączkach.
Według mnie - Świetny błyszczyk. Subtelnie podkreśla usta i pięknie pachnie. Utrzymuje się bardzo krótko. 10 minut to jego maksymalne osiągnięcie. Nie klei się ani nie skleja ust. Aplikator w postaci gąbeczki jest bardzo wygodny i dozuje idealną ilość kosmetyku. Odejmuję jedną gwiazdkę za okropne opakowanie.
Nie wiem czy wrócę do tego koloru, ale ten produkt pewnie jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce.
Wibo, Beautiful as Rose, 05
Błyszczyk z limitowanki Wibo. Bardzo fajny, delikatny róż z drobnym, złotym shimmerem.
Opakowanie - W sumie sam kicz. Złota nakrętka, na górze róża, która nie do końca wygląda jak róża. Słabo, słabo.
Pojemność - 9,5 ml
Cena - 5 zł, ale mi się udało go dorwać na jakiejś wyprzedaży za 1,20zł
Dostępność - Już raczej nie do dostania, ewentualnie można rozglądać się na allegro.
Zapach - Jeśli jedliście kiedyś pączka z nadzieniem różanym, to właśnie tak pachnie ten błyszczyk.
Według mnie - Kolor bardzo ładny, dziewczęcy, delikatny. Trzyma się góra 15 minut. Trochę się klei, ale podczas mówienia nie trzeba się nim zbyt przejmować. Niestety lubi się zbierać pomiędzy wargami, co dobrze widać na zdjęciu. W sumie jak za 1,20 zł to nie mam na co narzekać :)
Za niecałe 2 zł chętnie. W innym wypadku raczej niekoniecznie :)
Transparenty błyszczyk no name, glitter and sparks B5
Mój ukochany. Kupiłam go kiedyś będąc przejazdem w jakiejś wiosce. Leżał w jakimś koszyczku. chwyciłam go i poszłam do kasy. Po powrocie do domu rzuciłam go gdzieś w kąt i zapomniałam o nim całkowicie. Nie spodziewałam się za wiele bo jakimś błyszczyku ze spożywczaka.
Opakowanie - Żadnych ozdób. Zwykłe plastikowe opakowanie ze srebrną zakrętką, która wygląda okropnie. Od ciągłego używania srebrna farba zaczęła się brzydko ścierać.
Cena - 8 zł
Pojemność - Nie mam pojęcia. Na opakowaniu nie ma o tym żadnej informacji. Podejrzewam coś ok. 10 ml.
Dostępność - No właśnie. Chciałabym wiedzieć :(.
Zapach - Słodki. Coś jak kolorowe lizaki :)
Według mnie - Oh, gdybym tylko wiedziała gdzie można kupić ten błyszczyk to byłabym szczęśliwa. W sumie nie mam pojęcia dlaczego aż tak go polubiłam. W opakowaniu widać mnóstwo tandetnych drobin, które na ustach są nie widoczne. Tworzy piękny efekt tafli, który niestety szybko się zjada, dlatego też do zbyt wydajnych ten błyszczyk nie należy. A szkoda.
Jeśli ktoś wie gdzie dostać ten błyszczyk, albo chociaż błyszczyk podobny do tego, to byłabym bardzo wdzięczna za informację.
Manhattan, Soft Mat Lipcream, 56K
Rozsławiony już produkt. Bardzo się polubiliśmy i w marcu i kwietniu praktycznie nie opuszczał moich ust. Ostatnio nie widziałam go w Rossmannie i zastanawiam się czy nie został wycofany? To by była wielka szkoda.
Opakowanie - Bardzo mi przypadło do gustu. Bez zbędnych udziwnień, małe, skromne i bardzo efektowne. Jak dla mnie jeden wielki plus.
Cena - 14 zł
Pojemność - 6,5 ml
Dostępność - Drogerie Rossmann
Zapach - Przepiękny. Waham się pomiędzy budyniem, a waniliowym olejkiem do ciasta.
Według mnie - Kolor jest bardzo ładny. Przykuwa uwagę. Trzyma się na ustach spokojnie do 3 godzin. Jeśli się ściera, to robi to równomiernie. Niestety wysusza usta. Ja lubię pod niego aplikować balsam, ale to znacznie skraca jego żywotność. Jeśli na wierzch położę błyszczyk lub balsam to niestety zabiera to mu ten przepiękny efekt matu. Aplikator jest świetny. Dozuje idealną ilość produktu. Niestety mój teraz wygląda znacznie gorzej niż kiedy go kupiłam. Nie wiem dlaczego. Pierwszy raz spotykam się ze zjawiskiem psucia się aplikatora.
Jeśli będę miała okazję to na pewno kupię ponownie.